Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1%. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1%. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 maja 2016

Akcja 1% podatku 2016 zakończona

Tak jak w tytule. Minął okres rozliczeń, chyba, że są jeszcze jacyś spóźnialscy. Dziękujemy Wam pięknie za każdy przekazany 1%. Nie ukrywamy, że wiążemy z nim duże nadzieje - że uzbieramy pieniądze na turnus rehabilitacyjny i potrzebne sprzęty/wizyty dla Krzysia. Tak dla przypomnienia, bo może nie wszyscy pamiętają - pieniądze dotrą na Krzysiowe konto w Fundacji w okolicy listopada. Nie będziemy widzieli Waszych danych - zobaczymy tylko kwotę przekazanego 1% oraz info o urzędzie skarbowym, z którego pochodzą te pieniądze np 120zł - Drugi Urząd Skarbowy w Gdańsku.



Zdajemy sobie sprawę, że osób i instytucji zbierających 1 procent podatku jest coraz więcej. Tym samym jesteśmy Wam podwójnie wdzięczni, że postanowiliście przekazać tę darowiznę akurat Krzysiowi. Obiecujemy, że żaden grosz się nie zmarnuje - Krzyś to najlepsza lokata kapitału jaką znamy :) choć jakby podsumować wydatki, które ponieśliśmy (które mogliśmy ponieść dzięki Waszej pomocy!) to uzbierałaby się całkiem spora sumka. Ale nie wygadujemy Mu, żeby nie było! :)

Rzecz jasna jesteśmy też bardzo wdzięczni za udostępnianie apeli, rozdawanie kalendarzyków/ulotek, za informowaniu innych o tym, że jest sobie taki dzielny Krzyś Bulczak. Gdyby nie Wy, nie dotarlibyśmy sami do tych wszystkich osób. Krzysia profil na fejsie lubi już ponad 700 osób, a widzimy, że jest też trochę takich, którzy lajkują wpisy, ale konta nie polubili (zachęcamy do zalajkowania profilu - nie spamujemy :) ).

Mamy nadzieję, że w przyszłym roku znowu będzie można odliczać 1% podatku (teraz tak się wszystko szybko zmienia, że nigdy nic nie wiadomo) i że będziecie z nami także w akcji jednoprocentowej w przyszłym roku :))))))


niedziela, 4 października 2015

2,5 miesiąca

Wy nie wiecie, a ja wiem ;) Krzyś jest na 5 w tym roku turnusie. Pierwszy raz w życiu ćwiczy tak intensywnie, bo jednak turnusy to nie to samo, co dojazdowa rehabilitacja parę razy w tygodniu. W poprzednich latach jeździł 1-3 razy w roku.

Jak zwykle jest dzielny. Widać, że rozumie, że to dla niego ważne. W końcu jest dużym, mądrym chłopcem!

Pewnie sobie myślicie, że upadliśmy na głowę i nie dajemy dziecku odpocząć. Jakby nie patrzeć w ciągu 10 miesięcy zaliczyć pięć dwutygodniowych turnusów to nie lada wyczyn jak na 4-latka. To 10 tygodni, 2,5 miesiąca całodziennej, bardzo intensywnej pracy (no może poza turnusem w Sopocie - tam było niewiele zajęć, ale kosztowały Krzysia bardzo dużo wysiłku). Ciśniemy jednak, bo widać, że Krzyś tego potrzebuje. Korzystamy z okazji, że możemy jechać, bo nie wiadomo jak będzie w kolejnych miesiącach i latach. Dzięki Wam, dzięki Waszej pomocy w postaci 1%, pozostałych wpłat no i trzymania kciuków możemy sobie na to pozwolić. Kolejny zaplanowany turnus już w styczniu 2016. Patrzymy z przerażeniem na topniejące pieniądze na fundacyjnym koncie, ale uspokajamy się zaraz jak sobie przypomnimy na co zostały wydane! :) Krzyś to nasza najlepsza inwestycja! :)

Krzyś chodzi coraz lepiej i mamy nadzieję, że po obecnym turnusie jego krok będzie jeszcze bardziej pewny, postawa bardziej wyprostowana i że wzrośnie Krzysiowe zadowolenie ze swoich umiejętności :) Wciąż łapię się na tym, że widok Krzysia hałasującego obok w pokoju, podczas gdy minutę temu był jeszcze obok, mnie dziwi. Choć trwa to już jakis czas to jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłam :P Tak naprawdę uczę się jak to jest mieć zdrowe, chodzące dziecko. Co z tego, że do ideału jeszcze daleko, że Krzyś trzyma się czasem mebli i ścian. Musielibyście widzieć jego uśmiech, gdy idzie SAM, gdy może zwiać mamie i tacie na nogach, nie czołgając się. Gdy pakuje się sam na schody. Gdy podczas wspólnego mycia zębów ucieka mi ze szczoteczką z łazienki. Frajda na całego! :)

Ps pamiętacie to zdjęcie sprzed roku?

środa, 3 czerwca 2015

Życie na świeczniku

Nie jestem ani politykiem, ani sławną aktorką. Nie zakładam sukienek za kilka tysięcy złotych, nie jeżdżę wypasionym autem. (Nie, nie narzekam, chociaż auto przydałoby mi się lepsze - obecne ma już 16 lat i nadchodzi czas pożegnania. Ale nie o tym miało być.) Nie bywam na "ściance", nie piszą o mnie ani w brukowcach ani w tych poważniejszych tytułach.

Mimo tych wszystkich "nie", jestem jakoś tam znana. Profil Krzysia na FB ma ponad 600 polubień, mój prywatny obserwuje kilka osób. Ja, mama Krzysia Bulczaka, piszę do Was o tym, co się dzieje u Krzysia, ale też o tym, co siedzi we mnie. Czasem są to żale, czasem (mam nadzieję, że częściej!) radości. Pamiętam jeszcze opory, jakie mieliśmy z Tatą Krzysia przed założeniem Krzysiowych stron na fejsie i blogu. Chcieliśmy być z tym sami, chcieliśmy mówić o Krzysia problemach tylko wąskiemu gronu przyjaciół. Na początku lekarze rokowali rok, dwa i będzie wszystko w porządku. Tak nie jest, bo wskazywany termin dawno minął. Z perspektywy czasu jednak nie żałuję wtedy podjętej decyzji. Dzięki niej mam WAS i do znudzenia Wam za to będę dziękować :)

Co mi dajecie? To brzydkie pytanie, ale konkretne i można konkretnie na nie odpowiedzieć. Pierwsza  myśl - 1% podatku i inne wpłaty na konto. Tak, to bardzo ważny aspekt, materialny. Dzięki tym pieniądzom stać nas na turnus rehabilitacyjny, chodzik, leki, czy prywatne wizyty lekarskie.

Wy dajecie nam dużo więcej. Coś, czego nie można kupić. Wsparcie, słowa otuchy, współuczestniczenie w chwilach złych i dobrych, kopniaki na rozpęd, lajki, komentarze. Kochacie Krzysia tak jak my. Krzyś Was też kocha. Może jest jeszcze mały i nie do końca rozumie co się dzieje, chociaż pewnie gdyby mówił, powiedziałby teraz "Mama, nie gadaj głupot, ja to wszystko kumam" W końcu jest bardzo mądrym chłopcem. (Mimo zaleceń by mówić do Krzysia językiem prostym, czasem zapominam się i gadam zdaniami złożonymi, po czym najczęściej szczena mi opada, bo Krzyś robi wszystko to, o co Go proszę :) )



Krzyś na zajęciach z Ciocią Otylią w Zabajce

Jestem więc na świeczniku. Wiecie o mnie dużo, choć nie wszystko. Bardzo chciałabym Wam powiedzieć dużo więcej, ale albo nie mam na to czasu, albo nie do końca jestem przekonana, że powinnam to robić. Czasem żałuję, że zamiast umawiać wizyty u fryzjera i makijażystki, umawiam lekarzy i terapeutów, albo że zamiast przeglądać w internecie kiecki na kolejne wielkie wyjście, szukam chodzika czy nowych przepisów, które mają rzekomo pomóc dzieciom niepełnosprawnym. Ale ten żal mija tak szybko jak szybko się pojawia. W końcu mam takiego cudownego Syna, którego lubi i któremu dopinguje tak wiele osób. Który zamiast sesji w brukowcu ma sesję wykonaną komórką, ale na której widać efekty jego ciężkiej, wieloletniej już pracy.

I ten uśmiech :)
Bezcenny!!!

czwartek, 29 stycznia 2015

Na co wydajemy kasę z 1%?

Jak tam idzie Wam rozliczanie PITów? Większość pewnie jeszcze nie otrzymała odpowiednich dokumentów z firmy. Ale to nie szkodzi. My się tak tylko przypominamy i przy okazji napiszemy trochę na co idą te pieniądze :)

W tym roku wykorzystaliśmy już sporo pieniędzy - opłaciliśmy z nich turnus w Zabajce, który jest mega istotny w rehabilitacji Krzysia. Tu, w Gdańsku, gdzie mieszkamy, nie dalibyśmy rady załatwić tylu zajęć na jeden dzień, a nawet jak by się to dało zrobić, to na pewno nie w jednym miejscu. Wiemy, że turnus to naprawdę duże pieniądze, ale widzimy, ile daje Krzysiowi. Ogrom zajęć, średnio od 8-15/16, terapia "atakująca" Krzysia z każdej strony - oczy, uszy, nogi, ręce, całe ciało. Hydromasaż, hipoterapia, dogoterapia, terapia ręki, terapia zajęciowa - długo by wymieniać. Muszę Wam wrzucić fotkę Krzysiowego planu zajęć to sami zobaczycie, że w Zabajce się nie odpoczywa :P

Ale 1% nie idzie tylko na turnusy. Już niebawem będziemy z niego finansować Krzysiowi nowe ortezy, bo te, które używa obecnie już są na niego za małe. Od czasu, kiedy Krzyś zaczął częściej się pionizować i chodzić, nóżki mu przytyły, nabrały masy mięśniowej i ortezy są już niewystarczającym wspornikiem - nie chronią już tak stópek przed nieodpowiednią rotacją. Byliśmy u producenta na konsultacji i niestety nie da się już przerobić tych obecnych (i tak były już dwa razy przerabiane) - wskazane jest więc wykonanie nowych a to kolejne prawie 1,5 tysiąca :( (Kosztują ponad 2 tysiące, a jak NFZ będzie miły to dorzuci swoje 1000zł - są też takie za 4 tysie ehh)  Dzięki Wam, dzięki Waszej dobroci nie musimy się martwić, że nie będziemy mięli ich za co kupić. Bez ortez Krzyś nie może chodzić, są mu potrzebne jak buty (swoją drogą, buty też zamówiliśmy - takie specjalne, ze wzmocnieniem gorsetowym, na czas, kiedy ortezy odpoczywają - kolejne 230zł :( masakra)). Jak widzicie, wydatków jest sporo i raczej nie będą one malały tylko rosły. Sami wiecie, albo domyślacie się, że sprzęt rehabilitacyjny kosztuje ogromne pieniądze, bo płaci się często za samą nazwę "rehabilitacyjny". No ale nie mamy wyjścia - kupujemy, co możemy to pożyczamy, albo kupujemy używane - byle było dobrze, jak najtaniej i na czas :)

Kalendarzyk na 2015 rok :) - jeśli takiego nie masz, daj znać!


Liczymy więc na Was, że będziecie pamiętać o Krzysiu i w tegorocznym rozliczaniu PIT - z góry już za to bardzo dziękujemy! Może się Wam wydaje, że ta z pozoru drobna kwota, którą przekazujecie z racji 1% - na niewiele wystarczy - nic bardziej mylnego - każda złotówka jest na wagę złota! Każda złotówka pomaga Krzysiowi tak samo, pracuje razem z nim nad pokonaniem losu, który nie okazał się dla Krzysia łaskawy.

Akcja 1% trwa w najlepsze - staramy się nie zaśmiecać Wam fb czy innych kanałów komunikacji, ale prosimy Was, jak możecie i chcecie - udostępniajcie info o Krzysiu dalej - czy to o zbiórce czy same strony Krzysia :) Krzyś bardzo się cieszy na każdą kolejną osobę, która polubiła Go na fejsie, czy dodała komentarz. A co będzie jak się Krzyś sam nauczy czytać! Już widzę te nieprzespane noce, bo będzie chciał wszystko przeczytać sam :)

To już na koniec, żeby nie zamęczać, dane do PITa i parę innych przydatnych :)

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:
20374 Bulczak Krzysztof

Więcej informacji o Krzysiu:
Facebook.com/KrzysBulczak
BoWspanialeJestZycie.blogspot.com

Krzysiowe akcje na fb:
https://www.facebook.com/events/934642376561058/ akcja zbiórki 1%
https://www.facebook.com/events/826932767364362/ zbieramy Tiktaki na Krzysiowe urodziny

czwartek, 9 października 2014

Fundacyjne konto pęcznieje :) 1% podatku zaczął spływać :)))


Kochani, na fundacyjnym koncie Krzysia są już pierwsze wpłaty z 1%. W tym roku jako pierwszy pojawił się 1% z Urzędu Skarbowego Kraków-Nowa Huta w wysokości aż 393,60 zł. Na liście jest coraz więcej nowych miejscowości - wnioskujemy więc, że Krzyś ma już fanów w całym kraju, ale też i za granicą (wg statystyk bloga:) )

Jesteśmy Wam bardzo, bardzo wdzięczni, że to właśnie Krzysiowi przekazaliście swój 1%. Może nasze wpisy nie są zbyt częste, ale widzicie, że Krzyś robi postępy. Aż się boję o nich mówić, bo czasem mam wrażenie, że to tylko sen i że zaraz się obudzę. Ale nie, to nie jest sen, to wynik Krzysia ciężkiej pracy, ale też Waszego wsparcia. Możecie sobie nie wierzyć, ale ten 3-latek wie o tym, że tyle osób, tyle Cioć i Wujków trzyma za niego kciuki i bardzo się z tego cieszy. My się cieszymy, że mamy Jego i że mamy Was. Bez Was nie dalibyśmy rady! Bez Waszego wsparcia i duchowego i finansowego byłoby mega ciężko...

Jeszcze raz dziękujemy więc za każdą pomoc!
Dzię - ku - je - my! :)))))

Zdjęcie: Kochani, na fundacyjnym koncie Krzysia są już pierwsze wpłaty z 1%. W tym roku jako pierwszy pojawił się 1% z Urzędu Skarbowego Kraków-Nowa Huta w wysokości aż 393,60 zł. Na liście jest coraz więcej nowych miejscowości - wnioskujemy więc, że Krzyś ma już fanów w całym kraju, ale też i za granicą (wg statystyk bloga:) )

Jesteśmy Wam bardzo, bardzo wdzięczni, że to właśnie Krzysiowi przekazaliście swój 1%. Może nasze wpisy nie są zbyt częste, ale widzicie, że Krzyś robi postępy. Aż się boję o nich mówić, bo czasem mam wrażenie, że to tylko sen i że zaraz się obudzę. Ale nie, to nie jest sen, to wynik Krzysia ciężkiej pracy, ale też Waszego wsparcia. Możecie sobie nie wierzyć, ale ten 3-latek wie o tym, że tyle osób, tyle Cioć i Wujków trzyma za niego kciuki i bardzo się z tego cieszy. My się cieszymy, że mamy Jego i że mamy Was. Bez Was nie dalibyśmy rady! Bez Waszego wsparcia i duchowego i finansowego byłoby mega ciężko... 

Jeszcze raz dziękujemy więc za każdą pomoc!
Dzię - ku - je - my! :)))))

środa, 30 kwietnia 2014

Ostatni dzień PIT

To już dzisiaj. 30 kwietnia to ostatni dzień na wysyłanie zeznań podatkowych za ubiegły rok. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy udostępniali nasz apel, którzy rozdawali kalendarzyki, którzy wspierali całą akcję. Dziękujemy też tym, którzy postanowili swój 1% przekazać na Krzysia. Dzięki Wam będziemy mogli jeszcze więcej wspomóc Krzysia w jego walce o zdrowie, o uśmiech. Gwarantujemy, że nic się nie zmarnuje. Krzyś ciężko ćwiczy, także kopniaki (te akurat na rodzicach ;) ) bo już niedługo ma nadzieję kopnąć los między oczy i stanąć o własnych siłach, ba, może nawet chodzić. Wsparcie, jakie ma od Was znaczy dla niego bardzo dużo. Nie mówi (jeszcze!), ale widać po jego oczach, po jego minie, jak ważne jest dla niego to, że Ciocie i Wujkowie trzymają za niego kciuki. Opowiadam mu o Was, przekazuje pozdrowienia i całusy, pokazuje bloga i komentarze. 




Dziękujemy Wam za to, że jesteście, że wspieracie nie tylko Krzysia, ale i nas, jego rodziców. Nie poddajemy się i będziemy walczyć do końca! Macie na to nasze słowo :)

Więcej zdjęć i newsów znajdziecie na naszym facebooku: facebook.pl/KrzysBulczak Zapraszamy serdecznie!